Widząc to zdjęcie Plutona, pomyślałem sobie…

Widząc to zdjęcie Plutona, pomyślałem sobie…

0 Comments

pluton
Płyty, które umożliwiły odkrycie Plutona. / fot. Clyde William Tombaugh

…o tym jak ten niepozornie wyglądający obraz przyniósł wielkie odkrycie. Dzięki niemu na obszar czarnych plam nocnej mapy nieba zmniejszył się choć odrobinę, odkrywając nieznane tereny kosmosu. Przed astronomami – w szczególności przed autorem i osobą, która umiała rozpoznać wagę tych obrazów czyli Clydem Williamem Tombaughem – ukłoniła się nowa, dziewiąta planeta Układu Słonecznego tj. Pluton.

Przy poszerzaniu znanego wszechświata trzeba zrobić ustępstwo i wyjść poza prezentowany obraz i sięgnąć również po datę jego wykonania. Fotografia powstała w styczniu 1930 roku czyli raptem 90 lat temu. Tyle tylko wystarczyło, aby powyższe zdjęcie zmieniło się w dokładny portret tego zimnego globu wykonany przez sondę New Horizons (ściślej rzecz ujmując zajęło to 85 lat, gdyż słynna fotografia Plutona powstała w 2015 roku).

Samo niezdawanie sobie sprawy z istnienia danej planety nie jest aż tak osłupiające (nawet teraz całkiem poważnie postuluje się istnienie w Układzie Słonecznym jeszcze jednego nieznanego ciała niebieskiego), co zadziwiający jest postęp w ciągu tych niespełna 100 lat. Co w takim razie będziemy obserwować za kolejne tyle?

Być może moja fantazja jest zbyt odważna, ale spodziewam się dużo bliższych (choć brakuje mi śmiałości by myśleć o naprawdę bliskich) obserwacji egzoplanet. Wydaje się to narazie nieprawdopodobne, ale być może tak samo Clyde William Tombaugh nie sięgał wyobraźnią do niemal namacalnego portretu stworzonego przez New Horizons. Jego współcześni często nie byli nawet w stanie wyobrazić sobie jeszcze jednego obiektu w Układzie Słonecznym.

Wygląda tylko na to, że przy tym postępie, regres zaliczył sam Pluton z planety do „zaledwie” planety karłowatej. I to w przeciągu 100 lat. W połowę życia wala grenlandzkiego. I niestety zazwyczaj całe człowieka.

Widząc to zdjęcie, pomyślałem sobie… to seria artykułów, w której dzielę się refleksjami wywołanymi różnym fotografiami, które w jakiś sposób mnie poruszyły. Są to czasami zdjęcia wielokrotnie już prezentowane a niekiedy mniej znane. Staram się przy tym pozostawać w obrębie tego, co może powiedzieć mi sam obraz, bez skupiania się na tym, w jakim kontekście został pierwotnie opublikowany, jak był odbierany przez innych oglądających itp.


Related Posts

Historia fotografii kosmicznej: Veni, vidi, photo

Historia fotografii kosmicznej: Veni, vidi, photo

Fotografia stanowi obecnie dowód rzeczowy podczas misji kosmicznych. Okazuje się, że fotografia w kosmicznym wyścigu musiała chwilę poczekać na swoją kolej.

Zaparzaj! i Planetea – zapis wideo spotkania autorskiego online

Zaparzaj! i Planetea – zapis wideo spotkania autorskiego online

Zaparzaj! to poznański festiwal herbaty, w ramach którego przygotowałem cykl zdjęć zatytułowany Planetea. Zobacz zapis wideo ze spotkania online dotyczącego tego cyklu zdjęć.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *