Zdjęcie czarnej dziury to nie zdjęcie

Zdjęcie czarnej dziury to nie zdjęcie

0 Comments

W zeszłym roku świat obiegła sensacyjna wiadomość o tym, iż naukowcom udało się wykonać pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury. Obraz przywodzący na myśl tolkienowskie Oko Saurona był zwieńczeniem bardzo długiej drogi od spekulacji na temat możliwości istnienia tych niezwykłych obiektów do ich „unaocznienia”. Okazuje się jednak, że „zdjęcie czarnej dziury” nie jest w rzeczywistości zdjęciem, a także że nie przedstawia bezpośrednio wizerunku czarnej dziury. Zacznijmy jednak od początku.

zdjęcie czarnej dziury to nie zdjęcie
Słynny obraz nazywany wielokrotnie pierwszym zdjęcie czarnej dziury w historii. / Źródło: Wikimedia Commons

Nie należę do purystów językowych (także w odniesieniu do języka wizualnego), stąd nie wytykanie błędów jest motywacją powstania tego artykułu. Myślę, że zasygnalizowanie tutaj owej nieścisłości związanych z tzw. zdjęciem czarnej dziury zachęci do zgłębienia natury tych kosmicznych obiektów i sprawi, że staną się jeszcze bardziej fascynujące. Oczywiście stwierdzenie, iż „to nie jest zdjęcie czarnej dziury” nie umniejsza dokonań naukowców. Zresztą takie sformułowanie nie powstało przez przypadek, ale to już wątek na osobny artykuł.

Czym nie jest „zdjęcie czarnej dziury”

Warto zacząć od zdefiniowania słowa „zdjęcie”. Zgodnie za słownikiem języka polskiego PWN jest to:

Słownik Języka Polskiego PWN

obraz utrwalony za pomocą aparatu fotograficznego

Słynny obraz czarnej dziury powstał w dużym uproszczeniu przy użyciu rozproszonych po całej Ziemi radioteleskopów (Teleskopu Horyzontu Zdarzeń). Widać więc wyraźnie, że słowo „zdjęcie” nie jest tutaj adekwatne. Podobnie (a może nawet jeszcze wyraźniej) sprawa ma się z synonimicznym „fotografia” (obraz fotograficzny). Do powstania takiego obrazu konieczne jest przechwycenie na materiale światłoczułym światła odbitego przez obiekty, których wizerunek ma ostatecznie powstać.

Jak wiadomo nic – nawet światło – nie jest w stanie opuścić czarnej dziury. To oznacza, iż nie da się sfotografować takiego obiektu. „Zdjęcie czarnej dziury” można uznać właściwie za oksymoron.

Czym w takim razie jest „zdjęcie czarnej dziury”?

Jako że światło nie jest w stanie opuścić czarnej dziury, to jedyne co można „sfotografować” (i zobaczyć) to jej otoczenie. A w pobliżu czarnej dziury dzieje się naprawdę sporo – emitowane są ogromne ilości promieniowania pod różnymi postaciami. M.in. właśnie to znajduje się na obrazie czarnej dziury. Wbrew intuicji czarny punkt pośrodku pomarańczowo-żółtego okręgu nie przedstawia jednak samej czarnej dziury. Jest to obraz horyzontu zdarzeń, czyli granica, za którą wszystko, co dostało się w pole oddziaływania takiego obiektu astronomicznego zostało wchłonięte.

zdjęcie czarnej dziury symulacja
Symulacja wpływu obecności czarnej dziury pomiędzy obserwatorem a Obłokiem Magellana. Warto zwrócić uwagę, że czarne koło w środku obrazu nie stanowi samej czarnej dziury. Po prostu nie da się jej zaobserwować, a czarny obszar to swoista kurtyna zarzucona na naszą zdolność bezpośredniej obserwacji tych obiektów. / Źródło: Wikimedia commons

Coż wygląda na to, że wyjaśnienie błędu w pojmowaniu czym jest tzw. zdjęcie czarnej dziury zamiast coś objaśnić, jedynie skomplikowało sprawę. Nie da się jednak w przypadku tak dziwnych obiektów odkryć proste, klarowne odpowiedzi (przynajmniej narazie i przynajmniej mi). Wystarczy wspomnieć, że według teoretycznych przewidywań w obrębie czarnej dziury zatrzymuje się czas…

Podsumowując tzw. „zdjęcie czarnej dziury” stanowi obraz ukazujący otoczenie i sposób na nie oddziaływania tego niezwykłego obiektu, który powstał nie tylko przy pomocy obserwacji radioastronomicznych, ale również rekonstrukcji powstałych przy pomocy algorytmów, opierających się o teorie fizyczne. Jednakże moim zdaniem, to czym nie jest ten obraz (zdjęciem) jest jeszcze bardziej fascynujące… A my musimy jeszcze sporo nauczyć się na temat tego, jak interpretować obrazy kosmosu.


Related Posts

Historia fotografii kosmicznej: Veni, vidi, photo

Historia fotografii kosmicznej: Veni, vidi, photo

Fotografia stanowi obecnie dowód rzeczowy podczas misji kosmicznych. Okazuje się, że fotografia w kosmicznym wyścigu musiała chwilę poczekać na swoją kolej.

Widząc to zdjęcie galaktyki pomyślałem sobie…

Widząc to zdjęcie galaktyki pomyślałem sobie…

…że Nicolas Lefaudeux zastosował w tym swoim zdjęciu Galaktyki Andromedy efekt miniatury, nie tyle by stworzyć wrażenie, że ta leży na wyciągnięcie ręki, lecz aby wręcz przygotować iluzję, iż moglibyśmy potrzymać ją w otwartej dłoni i przyglądać jej się z bliska jak jakiemuś maleńkiemu kielichowi kwiatu (np. modrzewnicy pospolitej czyli z łaciny właśnie Andromeda polifolia).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *